Wywiad z Polka Bikes - czyli czemu robimy to, co robimy

Na waszej stronie piszecie, że rowery Polka, łącząc styl, szybkość oraz praktyczność, idą pod prąd dominującego nurtu. Czy to znaczy, że na ulicach jest tak kiepsko? Jaki jest nurt, pod który płyniecie?

Nie aż tak kiepsko! Na naszych ulicach jest coraz lepiej. Widać to zwłaszcza w Warszawie i innych dużych miastach jak np. Kraków; coraz łatwiej spotkać jakiś totalnie pokręcony fat-bike, odjechany beach cruiser, klasyczną szosę pamiętającą czasy młodości naszych ojców czy minimalistyczne ostre koło na rurkach, których nie powstydziłby się sam Szurkowski (taki odpowiednik Rafała Majki z lat 70-tych). Na naszych oczach pojęcie roweru ulega przedefiniowaniu - po zachłyśnięciu się motoryzacyjnym boomem nie tylko na nowo odkrywamy walory użytkowe bicykli, ale też zaczynamy rozumieć, że jazda na nich jest korzystna dla naszego zdrowia i o wiele przyjemniejsza, niż tracenie czasu w korkach. Jeśli jeszcze do tego rower może być dla nas atrakcyjny wizualnie, to jaki jest sens w niejeżdżeniu na nim?

To wszystko są rzeczy, które zwiastują zmianę w podejściu do rowerów, ale faktem jest, że ta zmiana w szerszej skali jest jeszcze przed nami. Wielu osób nadal chce mieć rower "do wszystkiego", nie patrząc na to, jak najczęściej wykorzystują rower. Dlatego kupują taki, który będzie ich zdaniem najbardziej uniwersalny. Czyli trekkingi, górale, ciężkie rowery miejskie - to wszystko bardzo praktyczne i wspaniałe maszyny, ale z codzienną frajdą z posiadania roweru i jazdy na nim często mają niewiele wspólnego. Nie patrzą ta no, że mieszkając w mieście rowerem najczęściej jadą do pracy, na uczelnię czy spotkać się ze znajomymi, czy też rekreacyjnie przejechać się kilkanaście - kilkadziesiąt kilometrów. Przy takim wykorzystaniu roweru, najefektywniej jest kupić maszynę przeznaczoną dokładnie do takich celów. Polka Bikes płynie pod nurt mówiący „spraw sobie rower do wszystkiego”, ripostując: „spraw sobie rower, który sprawi ci frajdę”

Kilka modeli stworzyliście specjalnie z myślą o paniach. Sądzicie, że w czasach zdominowanych przez ogólnomodowy uniseks jest - i powinno być! - miejsce na takie rozróżnienie?

Seria „Polka Dla Dam” to ukłon w stronę dziewczyn, które pytały nas o rowery „z damską ramą”. Sami trochę krzywimy się słysząc sformułowanie „damska rama”, bo czy dziewczyna jadąca na klasycznym, męskim rowerze szosowym, wygląda męsko albo mało kobieco? Widok mojej narzeczonej na jej „męskiej" Polce rozwiewa wszelkie wątpliwości, natomiast faktem jest, że damska rama niesie ze sobą pewne walory użytkowe zwłaszcza dla kobiet.

Żona jednego z nas stwierdziła, że nie wyobraża sobie zarzucania nogi na rower w momencie, gdy ma na sobie spódnicę albo sukienkę. Oczywiście mogliśmy powiedzieć, że są spodnie, szorty, spódniczko-spodnie, ogrodniczki i setki innych możliwości, ale faktem jest, że jeśli dziewczyna chce założyć na rower długą spódnicę, to tylko damska rama zagwarantuje jej odpowiedni komfort. To kwestia praktyczności, a nie mody. Mnóstwo dziewczyn preferuje jednak jazdę na męskich rowerach - i tego absolutnie nie odradzamy! Wniosek jest jeden: Paniom wygodnie będzie zarówno na naszych męskich, jak i damskich ramach a wybór pozostawiamy ich osobistym preferencjom. 

Z jednej strony piszecie o potrzebie prostoty, z drugiej natomiast - nietrudno dostrzec waszą dbałość o detale wykończeniowe czy nawet nazewnicze. Czy te wartości są dla was równie ważne?

Mniej, znaczy więcej - jest w tym sporo prawdy także w odniesieniu do rowerów. Zdejmując z nich koszyki, przerzutki, amortyzatory i całą resztę balastu, siłą rzeczy eksponujemy mocno to, co jest jego esencją. Uznaliśmy, że jeśli już pozwalamy jakiejś części pozostać w naszych rowerach, to musi być po pierwsze niezbędna, a po drugie maksymalnie estetyczna.

Widać to szczególnie w serii Polka Bikes Pista - na pierwszy rzut oka to dość mocno minimalistyczny rower na cienkich rurkach i delikatnych obręczach, ale jak podejdzie się bliżej, to zobaczy się małe dzieło sztuki. Ramy w tych rowerach nie są spawane, ale łączone przy użyciu muf, czyli małych metalowych kształtek w różnych wzorach. Korby to ręcznie frezowany majstersztyk, a polerowany, opadający lekko w dół mostek powala pięknem i agresywnością w jednym.

Nazywamy nasze rowery, tak jak nazywa się też na przykład jachty, bo dla nas rower to coś więcej niż kawałek pozbawionego duszy metalu. Rowery z serii Polka Pista ochrzciliśmy używając nazw niektórych wiatrów - Cyklon, Szkwał, Tajfun, Tornado i Zefir - bo z jednej strony chcieliśmy zrobić mały, nostalgiczny ukłon w stronę Rometa, który kiedyś produkował wspaniałe modele Huragan czy Wicher, a z drugiej strony chcemy przewietrzyć trochę polskie ulice i zapełnić je lekkimi i świeżymi przecinakami z szosowym zacięciem.

Z jakiego osiągnięcia jesteście najbardziej dumni, czy któryś z konkretnych projektów przyniósł wam szczególną satysfakcję? A może chodzi bardziej o całościową ideę?

Może to zabrzmi banalnie, ale nie można czuć większej satysfakcji niż kiedy w upalne sobotnie popołudnie, w najmniej spodziewanym momencie przemkną nam przed oczami nad Wisłą dwie połyskujące Polki. Serio, o to w tym wszystkim chodzi - że są ludzie, którzy dzielą naszą pasję, utożsamiają się z naszą ideą i robią to, co my - sprawiają, że polskie ulice są fajniejsze.

 

Co do idei - niewątpliwie bazujecie na tym, że coraz więcej ludzi docenia bardzo pozytywne aspekty jazdy rowerem. I tu pojawia się pytanie - czy uważacie, że świadomość społeczna jest już wystarczająca i że pozostaje tylko zrobić z tego słuszny biznes, czy może dostrzegacie także w swojej działalności cenną pracę na rzecz poszerzania tej świadomości?

Jednym z celów naszej komunikacji jest przekonanie odbiorców, że rower może z sukcesem zastępować czy uzupełniać samochód i komunikację miejską. Świadomość społeczna jest wystarczająca w Danii czy Holandii, podczas gdy u nas nadal bez problemu można spotkać się z przekonaniem, że rowerem jeżdżą codziennie ci, których nie stać na normalny środek transportu. Takie podejście jest po części zrozumiałe - jesteśmy społeczeństwem na dorobku, dopiero pozbywamy się kompleksów ciągnących się za nami z poprzedniego systemu ustrojowego i zaczynamy doświadczać zachodnioeuropejskiego dobrobytu, z którym wiąże się konsumpcyjny tryb życia. Musimy nauczyć się, że drogo nie zawsze oznacza dobrze. To jest właśnie wiadomość którą Polka Bikes chce wysłać światu.

up
Sklep internetowy Shoper.pl